wtorek, 27 stycznia 2015

Nominowani przez Bimbera. LiebsterBlogAdward

Dziękujemy za nominacje od Bimbera do #LiebsterBlogAward.

Czym jest LiebsterBlogAward?
Otóż jest to nominacja przyznawana od blogera dla blogera. Wyraża się nią uznanie za trud i poświecenie włożone w pracę nad blogiem (tym bardziej mi miło, bo teraz zaniedbujemy bloga i bardzo rzadko coś piszemy!). Akcja ta ma niemieckie korzenie – słowo „liebster” oznacza ukochany, kochaniutki, drogi, miły, mile widziany… Forma tej nominacji a zarazem zabawy podobna jest do internetowego łańcuszka – jego kontynuacja zależy od nominowanego.
Jakie wynikają korzyści z udziału w Liebster Blog Award? Blog będzie bardziej widoczny blog w sieci. Dla nowych blogerów może to też być rodzaj powitania w blogosferze od innych blogerów.

Odpowiedzi na pytania zadane przez Bimbera:

1) Jaką aktywność lubisz najbardziej z psem? Spacer, trening, psie sporty, zabawa?
My lubimy głównie trenować agility. Lubimy też chodzić na długie spacery ale bardziej agility :D

2) Ulubiona zabawka Twojego psa?
Timber najbardziej gustuje w piszczałkach. A więc jego ulubioną zabawką jest piszcząca kostka.

3) Gdyby twój pies byłby człowiekiem, kim by był? Jaki miał by zawód i jakie cechy charakteru?
Timber jest psem mądrym, uczy się raczej szybko. Lubi przygody, spacery terenowe. Lubi inne zwierzęta. Byłby dżokejem. :D

4) Gdybyś Ty była psem, to jakim? Jakiej rasy, o jakich cechach charakteru?
Ja raczej jestem uparta ale szybko się uczę. Lubię długie terenowe spacery, lubię poznawać nowe miejsca. Przeżywać przygody. Hmm... nie wiem jaką rasom bym była... :)

5) Lepszy spacer z psem sam na sam, czy w towarzystwie psio-ludzkim?
My wolimy takie w towarzystwie. Timber ma się z kim wybiegać a ja mam z kim porozmawiać.

6) Szkolenie domowe czy psia szkoła?
My raczej wolimy szkolenie domowe, nie lubię gdy ktoś próbuje czegoś nauczyć mojego psa... Ale na seminarium z Patrycją Kowalczyk chętnie się wybierzemy. :)

7) Czy twój pies ma jakąś charakterystyczną cechę wyglądu? Znamię, plamka, łatka, klapnięte ucho?
Timber ma taką kremową plamkę na środku nosa. I to chyba tyle. :D

8) Czy przeżyłaś chwile grozy w związku z zachowaniem twojego psa?
Nie wiem czy do końca zrozumiałam pytanie... No ale odpowiem tak jak zrozumiałam. Timber nie miał apetytu, nie chciał jeść, pić trenować. No chyba tyle. :D

9) Jaki byłby najlepszy prezent dla Twojego psa? Z czego ucieszył by się Twój pies najbardziej?
Myślę, że jednak z piszczałki i smakołyków. Obie rzeczy uwielbia. Smaczki ale takie dobre :D A piszczałka mogłaby być jaka bądź ale żeby głośno piszczała i mieściła się mu w pysku. :D

10) Czy Twój pies lubi zabawę w śniegu?
Timber śnieg uwielbia, tak jak i w nim zabawę. :D

11) Największe "przestępstwo" Twojego psa?
Hmm... Największe to chyba to, że kiedyś gdy jedliśmy obiad mojej siostry nie było jeszcze w domu, zostawiliśmy jej obiad na stole. Timber po cichutku wskoczył na krzesło i zjadł kotleta, po czym jak nigdy nic glebnął do góry brzuchem. :D

ZASADY LIEBSTER BLOG ADWARD:
1. Umieść podziękowania dla blogera, który Cię nominował wraz z linkiem do jego bloga
2. Możesz ozdobić swojego bloga logiem Liebster Blog Award
3. Odpowiedz na 11 zadanych Ci pytań
4. Wymyśl własne 11 pytań dla następnych nominowanych
5. Nominuj 11 kolejnych blogów, którzy mają mniej niż 3000 fanów 
_____________________________________________________

Oto 11 pytań dla osób nominowanych przez nas:

1) Skąd masz swojego psa? Adoptowany/kupiony? I jaka jest jego historia.
2) Ile sztuczek i jakie umie Twój pies?
3) Dlaczego akurat wybrałeś/aś tego psa? Dlaczego nie innego?
4) Jaka jest rasa którą darzysz szczególną miłością?
5) Gdzie śpi Twój pies? W domu/na podwórku/w kojcu/na łańcuchu?
6) Dlaczego Twój pies nazywa się właśnie tak? Dlaczego nie inaczej?
7) Czy chciałbyś/abyś mieć drugiego psa? Jak tak to jakiej rasy?
8) Czy trenujecie jakiś psi sport? Agility, dog frisbee, OBI, canicross?
9) Jaka jest Twoja ulubiona strona na facebooku? (jedna)
10) Co lubi jeść Twój pies?
11) Czy Twój pies ma jakieś przezwisko którego bardzo często używasz? Jak tak to jakie?

OSOBY NOMINOWANE PRZEZ NAS: (linki podam też na nasze stronie *klik*)


Luckiego

piątek, 23 stycznia 2015

Kończymy z frisbee

 Tak jak w tytule jest napisane... KOŃCZYMY "KARIERĘ" Z FRISBEE. Timber od dłuższego czasu już się nim nie interesuje :( :/ Może wrócimy do tego na wiosnę :D
Teraz zostaniemy przy agility i OBI :)
Agi zawsze były, są i będą naszym ulubionym psim sportem! <3
A wy jaki psi sport najbardziej lubicie? ^-^

czwartek, 8 stycznia 2015

2014- podsumowanie

W roku 2014 bardzo dużo się u nas w życiu wydarzyło. M.in.: zaczęliśmy ćwiczyć agility.
Poprzez naszą pierwszą stronkę poznaliśmy Nikole i Nefii <3 "Odkryliśmy" że w naszym mieście mieszkają także inne "sławne" psy z fb takie jak: Niko, Maxi i Tosia. Raz udało nam się zobaczyć Sisi. W tym roku Timber poznał Pusia- pieska mojej przyjaciółki i dużo innych zwierząt. Nauczyliśmy się ponad 30 sztuczek. Poznaliśmy też Olę i Lestera :D
2014 był wspaniałym rokiem, mamy nadzieję, że 2015 też taki będzie :3 Jak narazie zapowiada się dobrze.
A tu łapcie sklejkę zdjęć z 2014 (nie są ułożone po kolei)

niedziela, 7 grudnia 2014

Nasze początki skoków.

 Skakać zaczęliśmy w tamtym roku na wakacjach. Timber miał wtedy 10 miesięcy a ja ani trochę podejścia do hopek... A mianowicie powiem jak to było.:
Układałam dwa krzesła obok siebie a po między nie dawałam kijka na wysokości około 30 cm. Na dole kładłam różne poduszki. Psu kazałam stać gdzieś około 1 cm przed przeszkodą.
Timber nie miał gdzie się rozpędzić i wgl. Musiał skakać na przymus... A jak nie przeskoczył? Krzyczałam na niego i nie dostawał nagrody.
Byłam poprostu, dziwna, bez żadnej wiedzy o skokach. Nic! Sama się przyznaje.
Teraz Timber nie skacze z przymusu. Skacze kiedy chce. Daje mu większe nagrody. Mam większe podejście do tego, a dla niego to jest przyjemnością.
Czasami dochodzimy do hopek 60 centymetrowych, ale to z rozgrzewką i raz na cały trening lub wogóle.
Normalnie skaczemy 30/40 cm, ale to po rozgrzewce z 10/20 centymetrami.
Skaczemy dosyć często i małe przeszkody. Skupiamy się najbardziej właśnie na agility, bo frisbee wogóle nam nie wyjdzie to jest pewne, ale zaczynamy ćwiczyć rally-o i może nam się uda! :D




piątek, 5 grudnia 2014

Mikołajki, święta, choinka i te różne

 Jakoż że zbliżają się święta (a w sumie jutro są mikołajki) to piszemy świątecznego posta!
Zbliża się czas przebywania z rodziną, śniegu, prezentów, choinki i tych różnych ale o feriach nie można zapomnieć ;)
Ale co najgorsze w świętach to zabijanie karpi... Pamiętajcie! Kupcie już nie żywe, zabite wcześniej a nie żeby się męczyły w reklamówkach bez wody, a później pływały w ciasnych miskach... One naprawdę się męczą więc...

wtorek, 25 listopada 2014

Nowa nazwa? Jak to? :O

Jak pewnie zauważyliście mamy nowy "tytuł" bloga! A mianowicie "TIMBER I PYSIA".
Postanowiłam nie zostawiać Pyśki w tyle (chociaż na fejsie sława ją dogoniła), postanowiłam prowadzić bloga o ich dwojga :D
Dlaczego imię Pysia?
Kiedyś miałam królika to było gdzieś w 2006/2007 roku. Tata kupił mojej siostrze królika. Ona miała wtedy 7 lub 8 lat. Miał na imię Pysiek i był podobnych kolorów jak Pysia około roku 2008 syn koleżanki mojej mamy wlał mu do jedzenia bańki... Mnie wtedy nie było w domu. Pysio zdążył to zjeść i tydzień po tym umarł... W 2010 roku kupiłam nowego królika i od 2008 miałam postanowione że drugi królik będzie taki sam jak Pysio i będzie się nazywał Pysia. No i tak było. Wybrałam jak najbardziej podobnego królika do Pyśka i nazwałam go Pysia. Na górze jest zdjęcie Pysi, na dole Pyśka. Tak dla porównania. :) (niestety mam tylko przerobione :/)

sobota, 22 listopada 2014

Pysia- czyli nasza druga domowniczka

 Pysia czyli nasza druga domowniczka. :) Pyśka ma prawie 5 lat. Urodziny obchodzi 16 grudnia. :3
Kupiłam ją 16 grudnia 2010 roku. Pysia była małą kuleczką mającą zaledwie 15 centymetrów długości... Do dziś jest dzika ponieważ z tamtych lat ma traumatyczne przeżycia. Jak wiadomo było do 4 lata temu i byłam małą dziewczynką która pragnęła opiekuńczo zajmować się małym króliczkiem. Lecz miałam za wielkie chęci... Pysia się mnie przestraszyła i pobiegła za łóżko którego nie da się odsunąć. Siedziała tam około godzinę dopóki nie przyszedł tata bo się zaklinowała... Odsunął łóżko i ja tam weszłam. Wyciągnęłam ją i wsadziłam do klatki. Wieczne próby oswajania jej nie pomogły... Pysia do dziś jest dzika :(
No ale daje brać się na ręce i głaskać ale rzadko.